skip to main
|
skip to sidebar
pustekadry
Ludzie wyszli bocznymi drzwiami
wtorek, 20 października 2009
tory grzechoczą jak obluzowana aorta
Starsze posty
Strona główna
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Archiwum bloga
▼
2009
(26)
▼
październik
(1)
tory grzechoczą jak obluzowana aorta
►
sierpień
(4)
da rade.
Anteny
kiedyś...
antywinieta
►
lipiec
(4)
kontrast
Niagara
pojadę konwickim
inside outside fucking nowhere
►
maj
(2)
Rosnę kufa.
Prosze nie trzaskać drzwiami
►
kwiecień
(2)
jesteśmy jagódki
Rękawiczka (Z Szyllera)
►
marzec
(7)
Wszystko.Do niczego.
Warszawa
chwila.
Łódź
Johnny, kick a hole in the sky
Sharp edges
Rozkwitają pąki białych róż
►
luty
(2)
Lucy in The Sky With Cranes
Hohołlandia holandia
►
styczeń
(4)
Our house, in the middle of our street
liściasty
Cmentarze pełne życia
Dyp Tyk
►
2008
(23)
►
grudzień
(11)
pali kot
Kiss the asphalt now
Okno na przysłowiowy świat.
Zęby krat
Awitaminozą jesień się zaczyna
Black Hole Sun
TR YPT YK
Gościu usiądź w mym cieniu
Gniew oceanu
Atos, Portos i Oranżados.
Przez horyzont się przelewa, bo krzywy
►
listopad
(10)
Last Christmas sialala
Tak wygląda moje miasto nocą, ooo
Jasne błękitne okna
Pyt:Jak srać na ludzi?
Zamk okno bo przeciąg
Szymon Słupnik
Jak dwa gołąbki
Ściana
Jabłko Adama.Kopernika.
Drzwi otwarte.W ścianie.
►
październik
(2)
I tak w kółko
Droga wciąga, gdzie jej kres
linki
kapsel myśli
kuba pisze
O mnie
Kacper
Wyświetl mój pełny profil